Diagnoza czyli objaw

W jakiej sytuacji ludzie trafiają do gabinetu psychoterapeuty? Zdarza się, że przychodzą z gotową diagnozą- mam depresję, problemy rodzinne, zaburzenia lękowe. Czasami zdarza się, że nie można znaleźć przyczyny objawów somatycznych. Zespół jelita drażliwego, omdlenia, migreny- a przyczyn medycznych brak. Wszystko co jest zgłaszane jako powód podjęcia psychoterapii to efekt, objaw. Rolą terapeuty jest doszukiwanie się źródła problemu, tylko wtedy będzie mógł pomóc w ustąpieniu objawów, poprawie komfortu życia. Oczywiście każdy z nas jest inny, tak samo jak źródła trudności. Nasze doświadczenia są unikalne, niepowtarzalne, a co za tym idzie w różny sposób wpływają na codzienne funkcjonowanie. Jednak to co jest wspólne dla wszystkich ludzi, to konieczność dbania o swoje wewnętrzne potrzeby, wsłuchiwanie się w siebie. Szalenie ważna jest świadomość wewnętrznych potrzeb.

Struktura osobowości- gdzie ta równowaga?

Podstawowymi potrzebami każdego człowieka, jest potrzeba przynależności do grupy, rodziny, potrzeba bycia ważnym, kochanym. W związku z tym, jednym z podstawowych lęków, jest lęk przed odrzuceniem. Kluczową rolę odgrywają tutaj rodzice. Zgodnie z teorią Freuda, na osobowość człowieka składają się trzy części: id, ego, superego. Id jest odpowiedzialne za popędy, wewnętrzne potrzeby, kieruje się zasadą przyjemności. Superego tworzy się na podstawie przekazywanych nam norm kulturowych, zasad, oczekiwań otoczenia. Ego równoważy te dwie przeciwstawne siły, abyśmy mogli realizować swoje potrzeby zgodnie z normami społecznymi. Czy są uniwersalne normy dla danego społeczeństwa? Czy wszystkie rodziny kierują się tym samym systemem wartości? Otóż nie. W sytuacji kiedy rodzice bardzo oceniają postępowanie dziecka, narzucają wiele norm, stosują kary za odbieganie od nich, superego przyjmuje formę “karcącego rodzica”. Z jednej strony dziecko odczuwa potrzeby płynące z id- np. spontanicznej zabawy, podejmowania ryzyka, mówienia tego co myślę. Z drugiej strony widzi stale upominającego rodzica, co wzbudza poczucie winy. Jeżeli rodzic okazuje miłość w sytuacjach kiedy dziecko jest posłuszne, spełniające rodzicielskie oczekiwania, buduje się w nim przekonanie, że na miłość musi sobie zasłużyć, nie jest ona bezwarunkowa. Aby zaspokoić potrzebę przynależności, bycia ważnym i kochanym, tłumi swoje wewnętrzne potrzeby, żeby nie narazić się na złość, dezaprobatę. 

O czym marzy moje wewnętrzne dziecko?

Często proszę osoby z którymi współpracuję, o zastanowienie się kim są, w jakim momencie życia się znajdują i czy była to ich świadoma decyzja. Warto zatrzymać się na moment, wrócić do swojego wewnętrznego dziecka i przypomnieć sobie, o czym marzę, czego pragnę. Jeżeli od wczesnych lat nasze potrzeby nie były brane pod uwagę, odpowiedź na takie pytanie wydaje się niemożliwa. 

Bezwarunkowa, rodzicielska miłość wiąże się z braniem pod uwagę potrzeb dziecka, dawaniem przyzwolenia na popełnianie błędów, autonomię oraz indywidualność. W sytuacji gdy dziecko może swobodnie wyrażać swoje zdanie, podejmować ryzyko, popełniać błędy, mieć swoje tajemnice- buduje swoją tożsamość, poznaje własne pragnienia oraz potrzeby. W idealnej sytuacji jako dorosła osoba będzie realizował swoje marzenia, bez poczucia winy, że ktoś go odrzuci, skarci. Jednak często zdarza się, że ludzie dorośli nie dopuszczają do siebie własnych potrzeb, z lęku przed odtrąceniem przez ważne dla nich osoby. Większość ich wyborów skupiona jest na zadowoleniu otoczeniu. 

Poszukiwanie własnej tożsamości

Warto na chwilę pobyć tu i teraz. Zastanowić się co lubię, czego pragnę, jak chciałbym żyć. Mam na to przyzwolenie ze strony otoczenia? Akceptują moje wybory, a może przymuszają do spełniania oczekiwań? Czy to kim dzisiaj jestem, czym się zajmuję, jak żyję, jest spójne z moimi potrzebami? Mam świadomość wewnętrznych potrzeb?

Zdarza się, że odkrywanie własnej tożsamości to długotrwały proces terapeutyczny. Kluczowe jest dopuszczanie do siebie tego czego pragnę. Zastanawianie się jakie odczucia to we mnie wzbudza- radość, spełnienie, a może poczucie winy, strach? Satysfakcjonujące życie, to życie zgodne z samym sobą, przy jednoczesnym braku poczucia winy względem otoczenia. Należy pamiętać, że jeżeli jesteśmy kochani w sposób bezwarunkowy, nasze potrzeby będą ważne dla drugiej osoby. Tłumienie własnych pragnień, ciągłe spełnianie oczekiwań innych w celu uzyskania aprobaty, to prosta droga do trudności natury psychicznej. Nawiązując do początku artykułu, te trudności są tylko objawem, źródło często tkwi w nie braniu pod uwagę samego siebie, jako człowieka z marzeniami, potrzebami, ale też wątpliwościami. Nie idealnego, ludzkiego, wartościowego. 

Polecam lekturę o poszukiwaniu siebie w podróży: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5005535/najwyzszy-czas-znow-zapalic-gwiazdy

Zapraszam do kontaktu: http://www.martynaskubala.pl/


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *